Paweł W. – ChZDSUhNMG9nS0VJQ0FnSUR1NmI2MkRREAE

Byłem stałym klientem restauracji Wodnik do wczoraj. Przy kolejnym zamówieniu kelner doliczył 6zł do lunchu (lunch 25zł).
Zapytałem skąd taka opłata, kelner (Oliwer K.) zaskoczony przebąknął wyjątkowo niemile, że to za opakowanie.
Zamawiam jedzenie dość często z Wodnika i pierwszy raz się z tym spotkałem, żeby bez dowozu doliczali opakowania.
Kelner był wyjątkowo nieuprzejmy, od razu zapytał „chce się Pan kłócić o 6zł, naprawdę?” a później dodał „no przecież chyba nie robi to Panu różnicy”.
Zapakowali osobno mizerie, ziemniaki i mięso, zupę i nabili 2zł *3 za każde opakowanie.
Następnie kelner dodał, żebym się nie przejmował bo on kasuje zawsze tak samo – nieważne jakie opakowanie – sztuka to sztuka na eventach jedzenie, które zostało na wynos, nieważne czy malutkie czy duże opakowanie i tam to dopiero klienci płacą !!! Sprawdzajcie paragony 😉
Uprzejmie poprosiłem o kierownika, a kelner powiedział żebym dał sobie spokój bo go nie ma a telefonu i tak nie odbierze bo jest w samolocie (?)
Pierwszy raz od dłuższego czasu spotkałem się z takim podejściem w restauracji do klienta.
Jedzenie w restauracjach powinno kojarzyć się z czymś przyjemnym a zamiast smacznego lunchu spotkała mnie niemiła niespodzianka.
Nie polecam, są lepsze miejsca.
P.S. jedzenie lunchowe generalnie takie sobie

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.